2025-11-20

W Poznaniu zakończyło się 3. Forum Dostępności

Dostępność zaczyna się w toalecie, łazience i łóżku. Za nami 3. Forum Dostępności

Widziana z perpektywy widowni scena Forum Dostępności. Na widowni widoczne osoby na wózkach elektrycznycj i mężczyzna korzystający z kul.

Przyszłość to nie tylko sztuczna inteligencja czy wykorzystanie w codziennym życiu kosmicznych technologii, ale też urządzenie, które pozwala osobie z poważną niepełnosprawnością czy seniorowi samodzielnie zadbać o swoją higienę. O takich właśnie innowacjach rozmawiano na tegorocznym Forum Dostępności.

Forum to wspólna inicjatywa Integracji i firmy Nowy Adres – jest to przestrzeń spotkania ekspertek i ekspertów z różnych dziedzin, branż i sektorów. Już po raz trzeci w dniach 17-18 listopada architektki i architekci, osoby zajmujące się designem, ale też reprezentantki i reprezentanci trzeciego sektora oraz instytucji publicznych, zajmujący się dostępnością i projektowaniem uniwersalnym, spotkali się, by wymieniać wiedzę i doświadczenia. Jak co roku była to też okazja, by promować innowacyjne rozwiązania, które służą osobom z niepełnosprawnością, seniorom, migrantom, osobom neuroróżnorodnym i tak naprawdę wszystkim ludziom na różnych etapach życia.

Babcia nie chce być myta

– Moja babcia była długo bardzo niezależną osobą i nienawidziła bycia mytą przez członków rodziny, i toczyła o to prawdziwe bitwy – opowiada kanadyjski inżynier Samuel Hui, wynalazca Sit&Shower. On, jak wiele innych osób na całym świecie, musiał zmierzyć się z wyzwaniem, jakim jest dbanie o higienę starszej osoby.

Dla seniorów niejednokrotnie konieczność mycia – zwłaszcza miejsc intymnych i korzystania z pomocy w toalecie – jest barierą nie do przejścia, co prowadzi do licznych chorób i pogarszania się ich stanu. Urządzenie opracowane przez Samuela Hui jest odpowiedzią na to wyzwanie. Stworzył je, korzystając z doświadczeń własnych, ale też z pomocy pracowników domów seniora, którzy na co dzień mierzą się z wyzwaniem dotyczącym zachowania higieny u osób starszych.

– Pracownicy takich miejsc podpowiedzieli nam, że najbardziej przydałoby im się urządzenie, które można umieścić na toalecie – opowiada kanadyjski wynalazca.

Stoisko producenta Sit&Shower. Na nim są dwa krzesła będące Sit and Shower. Jedno z całym wyposażeniem i umiesczone na toalecie.

Urządzenie Sit & Shower.

Dom seniora przyszłości

Samo urządzenie pozwala na dłuższe zachowanie niezależności i samodzielności osobom w wieku senioralnym, ale też tym z niepełnosprawnością ruchową. Dzięki Sit&Shower mogą same, siedząc i obsługując je za pomocą pilota, umyć się, również w miejscach intymnych. Urządzenie samo dozuje szampon i wodę i de facto nie wymaga dodatkowej osoby do obsługi. To, że urządzenie umieszcza się na toalecie, dodatkowo pomaga w zachowaniu higieny i dobrego samopoczucia. Oszczędza to nie tylko krępujących sytuacji im i ich otoczeniu, ale też pozwala zaoszczędzić czas, wodę i energię, a także kręgosłupy opiekunów. Ci zamiast poświęcać czas na kąpanie i łagodzenie skutków braku higieny u wspieranych przez siebie osób, mogą spędzić go, oferując im rozmowę i wsparcie emocjonalne. Urządzenie jest wykorzystywane w Domu Seniora Pogodna Jesień w Opolu.

– Kiedyś myślałam o dostępności w taki sposób, by mieć w budynku odpowiednią liczbę wind – mówiła podczas panelu na Forum Dostępności Agata Mrózek, dyrektorka Domu Seniora Pogodna Jesień w Opolu. – Kiedy jednak zaczęłam się tym zajmować na poważnie, zrozumiałam, że dostępność zaczyna się gdzieś indziej – w takich miejscach jak toaleta, łazienka, łóżko – podkreśliła dyrektorka.

To właśnie tam pojawiło się pierwsze w Polsce urządzenie Sit&Shower.

Sam Dom Seniora idzie z duchem czasu i oprócz typowych dla takich miejsc usług prowadzi mieszkania wspomagane i dom pobytu dziennego, czyli rozwiązania oparte na społecznościach lokalnych i służące podmiotowości seniorów.

Biznes myśli o starości

Odpowiadanie na potrzeby osób starszych i szerzej na zmiany demograficzne zachodzące w całej Europie to był jeden z tematów Panelu otwarcia tegorocznego Forum pt. Trendy 2026.

– Starość nie jest szczególną potrzebą, jest naturalnym procesem naszego dojrzewania – zauważyła jego uczestniczka, Marzena Rudnicka, założycielka Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej. Jej zdaniem dbałość o dostępność – w tym także dla osób starszych – nie jest przejawem troski czy wrażliwości, ale zdrowego egoizmu.

– Bądźmy egoistami i myślmy, co z nami będzie się działo i jak świat będzie wyglądał jutro, by pasował do nas i naszych potrzeb – podkreśliła. Co więcej – według jej obserwacji otwartość na potrzeby seniorów to również optymalna strategia biznesowa.

– Biznes widzi klienta senioralnego, bo biznes umie liczyć. Gdy przedsiębiorca widzi piramidę wieku swoich klientów obecnych i potencjalnych, może łatwo policzyć, że co trzeci z nich, z wyłączeniem małych dzieci, ma 60 lat lub więcej – zauważa Marzena Rudnicka. – W całej Polsce w tym wieku jest już ponad 10 milionów ludzi, czyli więcej niż mieszka w wielu krajach naszego kontynentu. Również jeśli chodzi o zamożność, to wbrew obiegowym opiniom okazuje się, że statystycznie seniorzy mają więcej pieniędzy do wydania niż choćby rodziny z dwójką małych dzieci – podkreśliła.

Pani Rudnicka wskazuje, że choćby branża samochodowa i deweloperska zaczyna postrzegać, że jej klientami są nie tyle seniorzy, co ludzie, którzy kiedyś nimi będą.

Na scenie Forum Dostępności w fotelch siedzi pięć osób.

Panel otwarcia tegorocznego Forum Dostępności. Od lewej: Joanna Ławicka (Prodeste), Marcelina Plichta-Wabnik (Wise Habit), Adam Piasecki (Sieć Badawcza Łukasiewicz – Instytut Sztucznej Inteligencji i Cyberbezpieczeństwa), Marzena Rudnicka (Krajowy Instytut Gospodarki Senioralnej, SilverHUB.pl) i Kamil Kowalski (Integracja LAB).

Neuroróżnorodność czy neurościema?

Kolejnym trendem omawianym na panelu otwarcia była odmieniana w ostatnich latach przez wszystkie przypadki neuroróżnorodność. Na rynku pojawia się coraz więcej rozwiązań – choćby mebli biurowych, które mają odpowiadać na potrzeby osób w spektrum autyzmu czy z ADHD. W różnych miejscach pojawiły się tzw. strefy ciszy dla osób nadwrażliwych na dźwięki. Czy jednak firma czy szkoła staną się przyjazne dla osób neuroróżnorodnych, jeśli zamówimy z katalogu „neuroprzyjazne” meble?

– Największym problemem, jeśli chodzi o dostępność dla neuroróżnorodności, jest myślenie. A myślenia nie da się zaprojektować – zauważyła występująca w panelu otwarcia dr Joanna Ławicka, badaczka i psychoterapeutka, założycielka fundacji Prodeste, sama będąca osobą autystyczną. – Niedawno diagnozowałam panią, która ma czterdzieści parę lat i niewątpliwie jest osobą autystyczną. Ta pani pracuje w dużej korporacji. Poprosiła mnie o specjalne zaświadczenie, które umożliwi jej korzystanie z przestrzeni cichej w miejscu pracy. Żeby otrzymać kartę, która do tego uprawnia, trzeba pokazać w dziale HR odpowiednie zaświadczenie. Tymczasem każdy człowiek, również ten nieautystyczny, ma czasami potrzebę pracy w ciszy – zauważyła badaczka.

Jej zdaniem nawet najlepiej zaprojektowana przestrzeń z łagodnym światłem i pomalowana na pastelowe, łagodne kolory nie będzie przyjazna dla osób neuroróżnorodnych, jeśli tej otwartości nie będzie wśród tworzących ją ludzi.

– Gdy pracownik autystyczny, mający możliwość korzystania ze strefy ciszy i wyposażony we wszystkie „neuroprzyjazne” gadżety, wchodzi do pokoju socjalnego i zauważa, że milkną rozmowy, bo przyszedł „ten dziwak”. I w tym momencie kończy się dostępność. Na jej miejsce wchodzi stres mniejszościowy, który prawdopodobnie jest najważniejszą przyczyną problemów zdrowotnych osób w spektrum autyzmu – powiedziała dr Ławicka.

Dr Ławicka na swoich mediach społecznościowych opublikowała cykl wpisów o tzw. neurościemach, czyli sprytnych marketingowych chwytach korzystających z trendu na wszystko z przedrostkiem „neuro” w nazwie. Te wpisy stały się inspiracją dla panelu na tegorocznym Forum Dostępności zatytułowanego właśnie Neurościema. Podczas panelu rozmawiano właśnie o tym, jak deklarowana otwartość na neuroróżnorodność zderza się z rzeczywistością.

– Kiedyś zatrudniono mnie, bym nauczyła pracodawców, w jaki sposób mówić o osobach neuroróżnorodnych i jak promować neuroróżnorodność w firmie – opowiadała uczestniczka panelu Magdalena Duczmal, mediatorka oświatowa i autorka programu edukacyjnego Centrum Rozwoju Badań nad Autyzmem i ADHD. – Jednak ci sami ludzie, którzy mnie zatrudnili, sami nie umieli współpracować z osobami neuróżnorodnymi i ze względu na moją autystyczność wręczyli mi wypowiedzenie umowy o pracę – wspominała.

Młoda kobieta w kwietnej sukience mówi do mikrofonu.

Magdalena Duczmal w trakcie dyskusji o neuroróżnorodności. 

Magdalena Duczmal wielokrotnie zmieniała pracę ze względu na brak dostępności dla osób neuroróżnorodnych. Dziś jako badaczka i mediatorka dzieli się swoją wiedzą o tym, jak tworzyć przyjazne miejsce pracy dla osób o różnych neurotypach.

Kanadyjczycy zazdroszczą

Forum Dostępności było też okazją do dyskusji o trzech dużych ustawach dostępnościowych – przyjętych już w 2019 roku: Ustawie o zapewnieniu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami i Ustawie o dostępności cyfrowej stron internetowych i aplikacji mobilnych podmiotów publicznych, a także Ustawie o zapewnieniu dostępności niektórych dóbr i usług nazywanej Polskim Aktem o Dostępności, która weszła w życie w tym roku. Podczas dyskusji na jej temat Łukasz Iwancio, dyrektor Departamentu Dostępności w PFRON, zachęcił do korzystania z możliwości składania skarg i zawiadomień na brak dostępności, wskazując, że korzystając z możliwości, jakie oferują obie ustawy, można wpłynąć nie tylko na poprawę dostępności przestrzeni wokół siebie, ale też przyczynić się do poprawy przepisów regulujących ten obszar życia. A te, jak się okazuje, są dobrze oceniane poza granicami naszego kraju.

Młoda kobieta w zielonej sukience mówi do mikrofonu.

– Mieliśmy spotkanie w siedzibie  ONZ w Wiedniu z przedstawicielami polskiego Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej, ale też przyjmowaliśmy przedstawicieli władz Kanady – mówiła na panelu dotyczącym efektów ustaw o dostępności Małgorzata Grobelna, Menedżerka Programowa w międzynarodowej inicjatywie Zero Project. – Okazało się, że Kanadyjczycy bardzo zazdrościli nam naszych rozwiązań – zarówno w ramach Programu Dostępność Plus, jak i tych zawartych w Ustawie o zapewnieniu Dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. Kanadyjczycy byli wówczas na etapie wprowadzania swojej ustawy o dostępności Accesible Canada Act – podkreśliła. 

Małgorzata Grobelna zwróciła uwagę m.in. na odmienne od polskiego podejście Kanadyjczyków do dostępności.

– Oni patrzą na to z perspektywy polityki antydyskryminacyjnej. Podchodzą do dostępności jako prawdziwego prawa człowieka. Patrzą na nią nie tylko pod kątem dostępności produktów i usług, nie tylko jako na cechę architektury czy przestrzeni cyfrowych. Ich podejście jest szersze – uwzględnia dostępność do edukacji i rynku pracy – objaśniała menedżerka. Jej zdaniem dostępność to sfera, gdzie wymiana doświadczeń, ale też zderzenie wielu różnych perspektyw, jest nie tylko przydatna, ale też konieczna.

Godność i dostępność

Podczas trzeciego już Forum Dostępności poruszano bardzo wiele tematów. Dyskutowano m.in. o prostym języku i zrozumiałości jako elemencie dostępności cyfrowej, projekcie rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, wpływie Polskiego Aktu o Dostępności na branżę e-commerce i dostepności sektora bankowego. Odbyła się też debata oksfordzka pod tytułem „Kolizja wartości – wolność twórcza, czy dostępność”i prezentacja kluczowych wniosków z raportu Business Accessibility Forum dotyczącego implementacji Europejskiego Aktu o Dostępności.Całe wydarzenie pokazało, że o tematyce projektowania uniwersalnego i tworzenia przestrzeni bez barier nie mówi sięjuż  jako o ciekawej nowince, pasji gromady zapaleńców czy nawet nowym biurokratycznym wymogu. Teraz to ważny element strategii biznesowych i polityki państw, które przecież muszą uwzględniać zmiany demograficzne i społeczne. To już nie walka o podjazd czy napisy w alfabecie Braille’a, ale plany dotyczące rozwoju branży senioralnej czy dbałość o potrzeby neuróżnorodnych pracowników. A to wszystko wymaga wiedzy i współpracy pomiędzy różnymi sektorami i ludźmi o różnych potrzebach, kompetencjach czy wrażliwościach. Bo tak naprawdę wszyscy chcemy żyć w świecie, gdzie nikt nie jest wykluczony ze względu na bycie w spektrum autyzmu czy ADHD i każdy ma prawo do godnej starości oraz możliwości bycia jak najdłużej samodzielną osobą – również w łóżku, łazience i toalecie.


Pozostałe aktualności

Seniorka bez barier 2025!

Tytuł Seniora bez barier, przyznawany od 2024 roku, otrzymała Stanisława Strzelczyk, aktywna działaczka społeczna z Żyrardowa.

Aktualności, Konkurs, Wydarzenie

Nagroda Młody Człowiek bez barier

Już po raz czwarty przyznano nagrodę „Młody Człowiek bez Barier”. Otrzymała ją Aleksandra Mieczkowska, uczennica 7 LO w Toruniu.

Aktualności, Konkurs, Wydarzenie

Nagroda Publiczności w konkursie Człowiek bez barier 2025

Nagrodę wyłoniono w internetowym głosowaniu organizowanym w ramach konkursu CBB przez magazyn „Integracja” i portal Niepełnosprawni.pl

Aktualności, Konkurs, Wydarzenie