2025-12-04

Nagroda Publiczności w konkursie Człowiek bez barier 2025

Gdy Anna przyszła na świat bez rąk, lekarze i sąsiedzi zastanawiali się, czy wychowywanie takiego dziecka ma sens.  Nie wyobrażali sobie, gdzie mogłaby pracować i co miałaby zrobić z życiem. Tymczasem Anna wspierana przez swoją rodzinę stała się osobą, dla której nie ma rzeczy niemożliwych.  

Zębami, stopami, podbródkiem i nosem czerpie z życia tyle, ile się da. Wychowuje córkę, prowadzi Stowarzyszenie  Da Się, pracuje, inspiruje, haftem krzyżykowym tworzy małe dzieła sztuki, a nawet skoczyła ze spadochronem. Jeździ po świecie samochodem, który nie wymagał żadnych skomplikowanych dostosowań. Wystarczyła  automatyczna skrzynia biegów i odwaga, by jechać. 

— Bo mnie to trzeba zmusić, żebym siedziała na kanapie — wyjaśnia. 

Dorastała w dużej rodzinie. Każdy miał w niej swoje obowiązki. Anna nie była wyjątkiem. Sprzątała, grabiła siano,  pieliła, zbierała ziemniaki. Nauczyła się pisać stopami, a jej piękny charakter pisma był często wykorzystywany przy tablicy. Była też aktywna na lekcjach wychowania fizycznego, ale szkoły wtedy nie lubiła. Jako zbuntowana nastolatka  nie widziała sensu w nauce. Nie wierzyła, że dzięki nauce może znaleźć pracę.  Rzuciła szkołę i przez chwilę dała  się pokonać zwątpieniu. 

— Siedziałam w domu, ale ja nie umiem tak siedzieć i nic nie robić. Zaczynały mnie dopadać różne myśli i stwierdziłam,  że trzeba wyjść z domu, być między ludźmi, uczyć się i coś zrobić ze swoim życiem.  

Jak powiedziała, tak zrobiła. Zapisała się do liceum. Potem było  zarządzanie zasobami ludzkimi, przygotowanie pedagogiczne, bibliotekoznawstwo, oligofrenopedagogika i zarządzanie oświatą.  Od lat pracuje w szkole, ucząc, wspierając i inspirując. Prowadzi  również zajęcia korekcyjno-kompensacyjne. 

Jej macierzyństwo dla wielu było sensacją. To właśnie z tego powodu zaczęli odwiedzać ją reporterzy, nie mogąc uwierzyć w jej hart ducha i zaradność życiową. Wychowywała córkę samodzielnie bez wsparcia finansowego i emocjonalnego ze strony ojca Emilii, a rolę mamy  pogodziła z pracą i podnoszeniem swoich kwalifikacji. Nadal się uczy. Tym razem z myślą o swoim Stowarzyszeniu Da Się, która powstała  z potrzeby nadania formalnych ram temu, co zawsze robiła. Jej dom  to centrum pomocy i magazyn rzeczy, z których korzystają potrzebujący. Założyła stowarzyszenie, by móc je przyjmować  i organizować zbiórki. Pomagała jednak dużo wcześniej. Angażowała się w zbiórki dla beneficjentów innych fundacji, by zebrać fundusze na ich kosztowne leczenie. 

W gronie finalistów konkursu „ Człowiek bez barier” znalazła się  po raz drugi. Od pierwszego finału minęły prawie dwie dekady. 

— Wiele się od tego czasu zmieniło. Ja się zmieniłam, sytuacja osób  z niepełnosprawnością się zmieniła, ale jedno pozostaje niezmienne: Najważniejsze jest dostrzeganie tego, że każdy jest człowiekiem  i każdego należy wspierać.  


Film powstał w ramach projektu współfinansowanego ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Pozostałe aktualności

Przedłużamy termin zgłoszeń do konkursu „Lider Dostępności” do 10 czerwca 2026 r.

Ze względu na duże zainteresowanie oraz prośby uczestników wydłużamy termin zgłoszeń do konkursu „Lider Dostępności” do 10 czerwca 2026 r.

Aktualności, Konkurs

Nasza redakcyjna koleżanka na Targach Książki!

Katarzyna Rzehak na Międzynarodowych Targach Książki będzie podpisywała swoją najnowszą książkę o Wandzie Telakowskiej.

Aktualności

WOLONTARIAT

Ogłaszamy wolontariat! Zapraszamy chętnych do prac redakcyjnych i dziennikarskich w magazynie „Integracja” i na portalu „Niepelnosprawni.pl”.

Aktualności, Praca